Innik jesienny

Nie przepadam za marchewką, nie lubię ciast marchwiowych. Nie dlatego , że nie lubię jej smaku, tylko jakoś tak, bo nie 😀 I dziś coś mnie podkusiło żeby dodać marchew do ciasta. Magia. Nie spodziewałam się tak dobrego smaku, nie spodziewałam się, że smak marchewki nie będzie praktycznie wyczuwalny. Ciasto jest cudowne, mimo sporej ilości daktyli nie jest przesłodzone. To ciasto z serii „tylko kawałek, bo więcej nie dam rady”.

Innik jesienny – bo tak. Nie wiedziałam jak je nazwać. A gdy, wreszcie, go spróbowałam poczułam klimat wczesnej jesieni, smak ciasta innego niż te, które do tej pory jadłam.

A, zapomniałabym – ciasto ma minus. I to spory. Przed zjedzeniem musi się schłodzić w zamrażarce co najmniej 4,5 godziny. 4,5 godziny męki i zaglądania do zamrażarki.

Składniki:

spód:

  • migdały 200 g
  • złote siemię lniane (można zastąpić je zwykłym) 200 g
  • marchewka 100 g
  • gruszka (najlepiej niezbyt soczysta) 100 g
  • daktyle świeże lub wcześniej namoczone 250 g
  • rozpuszczony olej kokosowy 5-6 łyżek
  • cynamon 2 łyżki

warstwa pierwsza:

  • suszone jabłka 150 g
  • banan 300 g (waga bez skórki)
  • rozpuszczony olej kokosowy 6 łyżek

warstwa druga:

  • banany 300 g (waga bez skórki)
  • daktyle świeże lub wcześniej namoczone 150 g
  • rozpuszczony olej kokosowy około 15 łyżek
  • kakao 3 łyżki

Ciasto przygotowałam w tortownicy o średnicy około 21 cm wyłożonej folią.

Przygotowanie ciasta jest bardzo proste. Po prostu składniki z poszczególnych warstw należy ze sobą zblendować i kolejno wypełniać nimi tortownicę. Poniżej przedstawiam instrukcję szczegółową 🙂

Przygotowanie spodu:

Złote siemię lniane oraz migdały mielimy na mąkę.

innik1

Blendujemy ze sobą startą marchewkę oraz gruszkę (w przypadku blendera o porządnej mocy, można pominąć tarkowanie) z cynamonem i olejem kokosowym.

innik2

Dodajemy daktyle i blendujemy dalej.

innik3

Wsypujemy mąkę z migdałów i siemienia – blendujemy lub mieszamy.

innik4

innik5

Spód jest gotowy, wykładamy nim tortownicę. Nie przejmujemy się, że jest trochę lepiący, dzięki niskiej temperaturze, ładnie się „zetnie”.

innik6

Na czas przygotowywania pierwszej warstwy, tortownicę możemy wstawić do zamrażarki.

Przygotowanie pierwszej warstwy:

Wszystkie składniki blendujemy ze sobą aż do momentu uzyskania gładkiej masy (najpierw zblendowałam banany z olejem koksowym).

innik7

innik8

Wylewamy ją na spód. Tortownicę znów wstawiamy do zamrażarki.

innik9

Przygotowanie warstwy drugiej:

To samo – wszystkie składniki lądują w blenderze.

innik10

innik11

Warstwę czekoladową wylewamy na pierwszą warstwę i ciasto ląduje w zamrażarce. Na 4,5 godziny lub nawet dłużej, wszystko zależy od naszej zamrażarki.

innik12

Czekamy.

Czekamy.

Sprawdzamy czy górna warstwa się ścięła.

Czekamy.

Sprawdzamy.

Czekamy.

Sprawdzamy, wyjmujemy, posypujemy cynamonem i jemy 😀

innik13

innik15

innik16

Smacznego!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Innik jesienny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s