Morelody

Morelody, czyli lody z moreli 😀 Tym razem podaję przepis – inspirację, bez podania dokładnych ilości składników. Lody mają specyficzny, lekko kwaśny morelowy smak, przełamany słodkim sosem daktylowo-brzoskwiniowym i każdy może dostosować ilość moreli oraz słodkiego sosu do swoich preferencji 🙂

Składniki:

  • zamrożone morele bez pestek
  • świeży kokos
  • mango
  • daktyle świeże lub wcześniej namoczone
  • brzoskwinie

Zaczynamy od zmielenia miąższu kokosa.

morelody1

Dodajemy do niego mango i blendujemy.

morelody2

morelody3

Następnie dodajemy mrożone morele (najlepiej wyjąć je na kilka-kilkanaście minut z zamrażarki przed przygotowywaniem lodów, ponieważ są bardzo twarde) i znów blendujemy.

morelody4

morelody6

Kolejnym etapem jest przygotowanie sosu daktylowo-brzoskwiniowego. Znów jest bardzo prosto: blendujemy daktyle z brzoskwiniami (do daktyli dodajemy taką ilość brzoskwiń, która zapewni niezbyt gęstą konsystencję sosu).

morelody5

morelody7

Lody przekładamy do miseczek/pucharków, polewamy je sosem, posypujemy zmielonym miąższem kokosa i gotowe 🙂

morelody8

morelody9

morelody10

Smacznego!

Advertisements

6 thoughts on “Morelody

  1. Super 🙂 Będę je robić w sobotę na podwieczorek! Zadawałam Ci już pytanie o blender i bardzo dziękuję za odpowiedź 🙂 Chciałabym jeszcze zapytać o suszarkę, której używasz: jaką dokładnie ma ona moc, bo widziałam, że Niewiadów 970 (chyba dobrze doczytałam w innych komentarzach, że taką posiadasz??) występuje w dwóch wersjach 300W i 500W? Czy wiesz jaka temperatura w niej panuje? Dzięki 🙂

    Lubię to

    1. Dziękuję, z niecierpliwością czekam na opinię 🙂
      Masz w planach zakup blendera? 🙂
      Tak, posiadam dokładnie suszarkę Niewiadów 970 o mocy grzałki 300 W.
      Gdy zaczęłam jej używać, sprawdzałam temperaturę na najniższym zakresie i nie przekraczała ona 42-43 stopni Celsjusza. Używam jej bardzo intensywnie od paru lat, ale ostatnio zaniepokoiła mnie jej temperatura, sprawdziłam i na najniższym z pięter (po całej nocy suszenia), wynosiła ona około 46-48 stopni. Nie wiem czy była to wina przeładowania (suszyło się na niej dużo rzeczy), czy po prostu zaczyna się psuć.
      Przy okazji kolejnego suszenia znów sprawdzę i wtedy zdecyduję, co z nią zrobić.

      Lubię to

      1. Zrobiłam 🙂 Były przepyszne, dokładnie czegoś takiego poszukiwałam na podwieczorek a nie tylko miksowane banany 🙂
        Właśnie chciałabym kupić blender czy food procesor w którym mogłabym robić ciasta z daktylów, masła orzechowe itp. Mój Philips niestety się spalił na daktylach. Tylko na początek chciałabym coś do 300zł a widzę, że taki porządny sprzęt jak Twój kosztuje 😦
        Jak mierzysz temperaturę w tej suszarce? 🙂 Chyba kupię taką, może troszkę wytrzyma.

        Lubię to

      2. Cieszę się, że smakowały 🙂
        Jeżeli chodzi o blendery, to z mojego doświadczenia muszę powiedzieć, że nawet te słabsze dają radę, tylko wymagają więcej cierpliwości i kombinowania (czasem coś lepiej blenduje się w blenderze kielichowym, innym razem za pomocą ręcznego, a kolejnym razem trzeba sobie pomóc młynkiem :)).
        A zakup porządnego blendera był trudną decyzją, właśnie ze względu na koszty. Ale naprawdę było warto – w mojej kuchni to podstawowy sprzęt.
        Masz już jakiś blender na oku?
        Temperaturę w takiej suszarce mierzę za pomocą termometru kuchennego (do potraw), który po prostu kładę na tacce.
        Akurat ta suszarka jest wytrzymała, przez parę lat używała jej moja Mama, a ja sama mam ją od około 3.

        Lubię to

  2. Właśnie żadnego nie mam 😦 A Tobie wystarcza jedynie kielichowy do wszystkich zadań? Ja najgorzej radze sobie właśnie np. z lodami, kiedy ich jest dosyć mało i osadzają się na ściankach po jednym włączeniu przycisku. Nie ma co ich wtedy zgarniać bo i tak blender za sekundę znów mieli powietrze 🙂 Suszarkę już zakupiłam, zobaczymy jak się sprawdzi 🙂 Jak kupowałaś swoją to orientowałaś się czy to jest jedyna, która nie ma rury przez środek?

    Lubię to

    1. Tak, nowy blender sprawdza się we wszystkich zadaniach. Ale również muszę zaznaczyć, że każdą potrawę, którą przygotowuję, przygotowuję dla co najmniej dwóch osób. Z niewielką ilością mrożonych bananów również miałby problem.
      Czekam na efekty użycia suszarki 🙂 Sprawdzałaś temperaturę?
      Ja swojej suszarki nie kupiłam, „pożyczyłam” od Mamy, która jej nie prawie nie używała. I ten stan „pożyczenia” trwa parę lat 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s